Wielki comeback z wielką pompą!

Po kilku dniach głębokiej depresji spowodowanej nagłym i bolesnym, acz spodziewanym zakończeniem urlopu, melduję się z powrotem na stanowisku! 🙂 I to z wielkim rozmachem się melduję, bo od dzisiaj możecie mnie odwiedzać również na moim fanpage’u. Ponieważ w dzisiejszych czasach niestety coraz mniej osób czyta, nawet maile, zdecydowałam się na ten ryzykowny krok założenia strony na facebook’u, żeby jeszcze szybciej i jeszcze skuteczniej docierać do wciąż poszerzającego się grona odbiorców. Trochę mnie to przeraża, ale trudno, do odważnych świat należy.

Jeżeli większość moich znajomych odbiera powiadomienia na fejsie kilkadziesiąt razy dziennie, skrzynkę e-mail sprawdza zaś 1-2 razy w tygodniu, to mogę przypuszczać, nawet bez specjalnie zaawansowanych narzędzi statystycznych, że podobna proporcja występuje u ogółu społeczeństwa. I choć póki co nie bardzo ogarniam cały ten Internet, obiecuję że się podszkolę i za pośrednictwem facebook’a będziesz miał dostęp do ciekawych treści, które atakują mnie ze wszech stron, a których nie daję rady (lub jestem na to jeszcze za mało mądra 😉 ) opisać na blogu. Ale przede wszystkim – dodając moją stronę do ulubionych otrzymasz każdy nowo wyprodukowany przeze mnie post natychmiast po publikacji, wygodnie, bez stresu, bez zbędnego klikania w klawiaturę, wprost na własną osobistą Ścianę/Mur (czy jak to się nazywa ;-)). Nikt inny nie będzie miał takiego przywileju! Nawet na maila powiadomienia o nowych artykułach przychodzą z lekkim, bo jednak kilkusekundowym, ale zawsze, opóźnieniem. Tak więc zapraszam do polubienia strony Dietoterapiaweb  i śledzenia na bieżąco nie tylko tego co ja piszę, ale również tego, co piszą / mówią / rysują ludzie znacznie ode mnie mądrzejsi :-).

To by było na tyle, taki krótki wpis zupełnie nie w moim stylu ;-). W kolejnym napiszę gdzie byłam i co jadłam, ale to już nie dzisiaj, bo muszę Dziecko odebrać z przedszkola (Dziecko też w depresji, od kiedy odkryło, że nie mamy tu plaży, a śniadania nie można sobie tak po prostu zerwać z drzewa 😦 ).

Pozdrawiam!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s