Wegańskie curry dla dwunastu głodnych ludzi

Mam taka przykrą przypadłość, że w swojej kuchni zazwyczaj wszystko robię na oko. A że z wyobraźnią przestrzenną u mnie nienajlepiej, zwykle niewinny obiad dla 3-osobowej rodziny (w tym jednego Mężczyzny i jednego Dwulatka) rozrasta się do rozmiarów rekordowych, jak gdybym miała wykarmić wygłodniały batalion. To po pierwsze. Po drugie – nigdy nie pamiętam co dokładnie i ile do gara wrzucam. Jest to wyjątkowo frustrujące w sytuacji, gdy niekiedy uda mi się przyrządzić coś naprawdę pysznego (zdarza się, rzadko, bo rzadko, ale się zdarza). Nie ma szans, żeby to powtórzyć bez przepisu. A przepisu brak, gdyż stanowi zazwyczaj połączenie kilku różnych cudzych plus moja własna inwencja twórcza. Niechaj więc ten blog, mimo że z założenia nie jest i nie będzie blogiem kulinarnym, zmotywuje mnie do tego, abym te recepty w końcu zaczęła zapisywać. Tak, żeby nie było później rozczarowania,  kiedy nie daj Boże coś mi się znów w kuchni uda i będę chciała (będą chcieli) to powtórzyć.

curry1

Takim daniem na pewno będzie curry z bakłażanów i batatów. Geneza tej potrawy w mojej kuchni jest swego rodzaju paradoksem, bo:

  • po pierwsze, nie lubię bakłażana 😛 . Sam w sobie mi nie smakuje, jest taki benzamiętny, niczym banan. Dopiero w odpowiednio dobranym towarzystwie zaczyna błyszczeć, a kubki smakowe szaleją.
  • po drugie, nigdy w życiu nie jadłam batatów. Ktoś mi kiedyś powiedział, że są bez smaku, ja uwierzyłam i już tak zostało. Głupia ja! Bataty są wybornym warzywem o smaku dyni i konsystencji ziemniaka. Coś wspaniałego. Tyle lat życia zmarnowałam nie jedząc ich 😦 .

No, ale skoro nie lubię bakłażana i nigdy dotąd nie jadłam batatów, bo rzekomo pozbawione są smaku, to skąd w ogóle wziął się u mnie pomysł na to danie? Ano stąd, że chciałam sobie po prostu zjeść coś wegańskiego ;-). I tyle.

curry5

SKŁADNIKI NA OBIAD DLA 12 GŁODNYCH LUDZI

masala:

imbir 5 cm
papryczka chili 1 mała
czosnek 3 ząbki
nasiona kolendry 1 łyżka
kmin rzymski 1 łyżka płaska
cynamon 2 łyżeczki
papryka suszona 1 łyżka
kurkuma 2 łyżeczki
cebula 3 szt / 450 g
bakłażan 3-4 szt / 1 kg
batat 3 szt / 700 g
pomidor 3 szt / 500 g
marchew 2 małe / 90 g
mleko kokosowe (możesz użyć innego, jeśli boisz się tłuszczu, ale ostrzegam, że to już nie będzie to samo) szklanka / 250 ml

+ komosa ryżowa (quinoa) do podania (60 g suchej na porcję, ja gotuję na bieżąco), albo jakieś inne zboże, albo bez + jakaś sałata zioła do posypki

  1. Wszystkie warzywa dokładnie myję, a nawet trochę szoruję.
  2. Delikatnie nacinam skórkę pomidorów, zalewam je wrzątkiem, a po ok. 1-2 minutach (trzeba obserwować kiedy skórka zacznie odchodzić) zadaję im szok termiczny w postaci lodowatej wody z kranu. Teraz można je obrać.
  3. W międzyczasie siekam czosnek, ścieram imbir, wypestkowuję i siekam papryczkę, nasiona kolendry ucieram w moździerzu, wszystkie przyprawy mieszam ze sobą.
  4. Kroję bakłażany, bataty i pomidory w grubą kostkę, cebulę w pióra (czyli nie normalnie, tylko w druga stronę 😉 ), marchew zaś w plastry.
  5. Na rozgrzaną patelnię (a raczej do gara, biorąc pod uwagę ilość surowca. Ja robiłam w woku) wrzucam tradycyjnie cebulę, bo to od niej zaczyna się u mnie każda potrawa. Tym razem jednak robię to bez oleju, więc jest to dla mnie swego rodzaju nowość.
  6. Cebulę solę odrobinę, więc puszcza trochę soków i w tych sokach się poddusza. Kiedy zmięknie, dorzucam jej mieszankę przypraw do towarzystwa. Mieszam dokładnie, a następnie dodaję marchew. Co chwila wszystko mieszam, więc nie będę już o tym wspominać, po prostu zapamiętaj, aby mieszać często.
  7. Dodaję bakłażany, a po chwili pomidory.
  8. Trochę się to wszystko poddusza i wtedy właśnie wlewam mleko kokosowe. Robię sam wiesz co i przykrywam patelnię / gar / wok. Jeszcze jakieś 15-20 minut będzie curry dochodziło do siebie (aż warzywa będą miękkie, ale nie rozgotowane, więc trzeba pilnować).
  9. Podaję na sałacie i komosie ryżowej, posypane zieleniną, którą akurat mam pod ręką. Tym razem padło na szczypior, bazylię i tymianek, bo mi się natka skończyła.

Cały proces nie trwa zbyt długo, jakieś 35 minut od wejścia do domu do podania do stołu. Nawet Jamie Oliver by mi pozazdrościł, bo obiad mam na 3 dni dla Rodziny i dla Gości, a nie jak on, tylko na jeden wieczór.

curry talerz.jpg

Taka porcja ma: 313 g / 210 kcal / 5,5 g białka / 34 g węgli / 6,2 g tłuszczu (to z mleka kokosowego, jak chcesz niskotłuszczowo to możesz zamienić na jakieś inne mleko roślinne, np. migdałowe albo owsiane)

Widziałeś?! 210 kilokalorii! Tylko tyle! A można się najeść na kilka godzin. I to jest takie pyszne… 🙂

Smacznego! 🙂

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdy absolutnej i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem mojej (Autora) aktualnej wiedzy oraz/lub poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor (czyli ja) nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z niewłaściwego zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony na tym blogu nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez mojej (Autora) zgody. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez mojej zgody) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie (i będzie, obiecuję ;-)).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s