10 właściwości czosnku, o których nie usłyszysz od lekarza

Jako dziecko często zastanawiałam się, dlaczego Babcia co wieczór zjada chleb z masłem i czosnkiem. Czosnkiem, który tak okropnie śmierdzi (wtedy tak to odbierałam, dziś odczuwam to jako niebiański aromat ;-)). Babcia odpowiadała zawsze, że to na odporność, ale cóż znaczyła ta odpowiedź dla mnie, beztroskiej 3- czy 4-latki. Babcia sama dokładnie nie znała mechanizmu działania tej cudownej rośliny, ale zjadała ten chleb z czosnkiem codziennie, bo robiła tak jej Matka, Babka i Prababka, robiła więc i ona. Nie potrzebne były żadne doniesienia medialne poparte badaniami amerykańskich naukowców. Większą moc miała przekazywana z pokolenia na pokolenie ludowa mądrość. Kulinarne walory czosnku doceniają prawdziwi smakosze, zaś o tym, że mleko z czosnkiem i miodem leczy gardło wiedzą już nawet przedszkolaki (w każdym razie kiedyś wiedziały, kiedy to mleko bywało jeszcze zdatne do picia). Lecznicze właściwości tej rośliny znają zielarki i wiejscy znachorzy. Ale czy wie o tym także Twój lekarz rodzinny? A jeśli wie, to czy usłyszysz to od niego przy okazji wypisywania recepty na kolejny w tym roku antybiotyk?

Krótka historia czosnku

Czosnek był wykorzystywany w kuchni i medycynie od tysięcy lat. Około 5000 lat temu przywędrował z Azji do Egiptu, a stamtąd rozprzestrzenił się na Europę. Budujący piramidy niewolnicy strajkowali, jeżeli nie dostarczono im dziennej racji czosnku, mającej chronić przed chorobami i zmęczeniem. Również w celu dodania sobie sił oraz odwagi spożywali czosnek rzymscy legioniści. Z jego kulinarnych oraz leczniczych właściwości korzystali Chrześcijanie, Żydzi oraz Arabowie, Egipcjanie, Grecy, Rzymianie i Bizantyjczycy. Można powiedzieć, że czosnek uzdrawiał ponad podziałami. W średniowieczu stosowano go jako panaceum na wszystkie choroby. Tak skuteczne, że złodzieje okradający zwłoki zmarłych na dżumę nacierali swe ciała czosnkowym octem, co chroniło ich przed zarazą. Na przełomie XVI i XVII wieku stosowano czosnek lako lek na wzdęcia, kaszel, łupież, a także ugryzienia jadowitych stworzeń. Dopiero z początkiem XVIII wieku czosnek zagościł powszechnie w europejskich książkach kucharskich, jako składnik sosów, sałatek i macerat. Indianie używali czosnku jako środka przeczyszczającego, moczopędnego oraz wywołującego wymioty. Do Polski trafił on w XIII wieku i od razu zadomowił się, początkowo jedynie w klasztornych kuchniach i ogrodach, by wkrótce stać się niezbędnym składnikiem potraw kuchni staropolskiej. Dziś na całym świecie odbywają się liczne festiwale, których głównym bohaterem jest to warzywo. Czym zasłużyło ono sobie na tak wielką popularność i uznanie?

Co ma czosnek?

Czosnek pospolity składa się głównie z wody (60%) oraz węglowodanów (32,6%), w tym błonnika (4,1%). Ponadto, zawiera nieco białka (6,4%) oraz znikomą ilość kwasów tłuszczowych (0,5%). Jeden ząbek dostarcza ok. 7 kcal, zatem rozgrzewająca zupa czosnkowa, na którą przepis z pewnością zamieszczę tutaj w okolicach zimy, będzie miała działanie nie tylko odżywcze, ale również odchudzające :-).

Czosnek jest źródłem flawonoidów, aminokwasów (w tym l-argininy podnoszącej poziom tlenku azotu, będącego jednym z najważniejszych neuroprzekaźników), związków siarkowych, olejków eterycznych oraz licznych substancji grzybo- i bakteriobójczych. Wśród nich najbardziej znana jest allicyna, a właściwie allina, która dopiero po naruszeniu błony komórkowej cebulki przekształca się w bakteriobójczą i przeciwwirusową allicynę – fitoncyd, któremu czosnek zawdzięcza zarówno intensywną woń, jak i sławę najsilniejszego spośród naturalnych antybiotyków.

Ponadto, w cebulce czosnku znajduje się również siarka, magnez, fosfor, żelazo, wapń, potas, sód oraz niewielkie ilości jodu, chromu, miedzi, manganu, kobaltu, cynku, molibdenu i selenu. Wśród witamin występujących w tej roślinie warto wymienić witaminy z grupy B (B1-tiamina, B2-ryboflawina, B3/PP- niacyna) oraz witaminę C. Liście zawierają dodatkowo prowitaminę A.

Co ciekawe, czosnek niedźwiedzi (ten niepozorny leśny „chwast” ;-)) zawiera aż pięć razy więcej związków siarkowych i nawet do dwudziestu razy więcej adenozyny – substancji działającej przeciwmigrenowo, przeciwzakrzepowo oraz rozszerzającej naczynia krwionośne). W sumie roślina ta jest źródłem około 100 różnych substancji, nie sposób wymienić wszystkich, ale wydaje mi się, że te, o których już wspomniałam wystarczą, aby docenić cudowne właściwości czosnku.

kochanowski.jpg

Czosnek w medycynie ludowej

W medycynie ludowej czosnek jest wykorzystywany od setek lat przy takich schorzeniach, jak: astma, biegunka, choroby oczu i jamy ustnej, cukrzyca, czarna ospa, drgawki, gangrena, gruźlica, grzybica stóp, grypa, hemoroidy, katar, łupież, łysienie, malaria, miażdżyca, nadciśnienie, niestrawność, obrzęki, odra, ospa wietrzna, padaczka, pogryzienie przez psa, powiększenie śledziony, przeziębienie, reumatyzm, robaki, suchoty, szkorbut, trąd, tyfus, ukąszenia skorpionów, wzdęcia, zakażenie krwi, zapalenie krtani, zapalenie opon mózgowych, zapalenie oskrzeli, zaparcia, zatrucie ołowiem, tytoniem i jadem kiełbasianym, żółtaczka, biegunki, owrzodzenia, rany, a także jako środek dezynfekujący i przeciwbólowy oraz jako afrodyzjak (prawdopodobnie dzięki jego korzystnemu wpływowi na poprawę krążenia krwi). Chroni również przed szkodliwym działaniem podziemnych cieków i żył wodnych.

Co robi czosnek…

… dla odporności:

Od wieków wiadomo, że czosnek, najogólniej mówiąc podnosi odporność i witalność, i chodzi tu nie tylko o zwalczanie kataru czy obniżanie gorączki. Współcześni badacze dowiedli już, że dzieje się tak między innymi za sprawą regulacji mikroflory jelit. Dlatego warto po przebytych kuracjach antybiotykowych obok probiotyku stosować również czosnek. Substancje w nim zawarte pomagają nie tylko odbudować florę bakteryjną jelit, ale również zwiększają przeciwnowotworową aktywność białych krwinek.

… dla serca:

Udowodniono również zbawienny wpływ czosnku na układ krążenia. Regularne spożywanie go poprawia ukrwienie naczyń wieńcowych oraz usprawnia pracę serca. Zmniejsza lepkość krwi i rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu skutecznie obniża ciśnienie. Działa przeciwzakrzepowo oraz przeciwzatorowo.

… dla trawienia:

Czosnek dodany do potraw w pierwszej kolejności pobudza apetyt. Następnie zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, dzięki czemu ułatwia trawienie. Po drodze do jelit odciąża woreczek żółciowy, zwiększając ilość wydzielanej przez niego żółci, natomiast w jelitach zapobiega wzdęciom i poprawia wchłanianie składników pokarmowych z pożywienia.

… dla detoksu:

Związki siarkowe aktywują enzymy odpowiedzialne za usuwanie z organizmu metali ciężkich, pestycydów oraz innych toksyn. Ponadto, czosnek zabija pasożyty, zwlaszcza jelitowe (i to nie tylko u ludzi, ale także u zwierząt).

… dla urody:

O upiększającej roli tej świętej rośliny tybetańscy mnisi wiedzieli już 2500 lat temu. My musieliśmy poczekać nieco dłużej, aby potwierdzić NAUKOWO 😉 fakt, że siarka poprawia stan skóry, włosów i paznokci, cynk zwalcza trądzik, a żelazo – zajady.

… dla zdrowia:

Ponadto, czosnek działa przeciwskurczowo, obniża stężenie glukozy we krwi (poprzez stymulację wydzielania insuliny przez trzustkę), korzystnie wpływa na pracę mózgu oraz drogi oddechowe, dotlenia tkanki, ułatwia zasypianie, przyspiesza gojenie się infekcji skórnych (zwłaszcza grzybiczych i bakteryjnych) i obniża poziom cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL, podnosi zaś stężenie HDL (tego dobrego).

co robi czosnek.jpg

Jak stosować czosnek?

Jeżeli chcemy używać czosnku jako naturalnego antybiotyku, musimy spożywać go na surowo. Allina, będąca prekursorem allicyny odpowiedzialnej za jego przeciwbakteryjne działanie, jest bowiem substancją ulotną i jakakolwiek obróbka termiczna dezaktywuje ją. Nie dość, że na surowo, to jeszcze pokrojony / zmiażdżony / roztarty, gdyż tylko wtedy allina uwalnia się i transformuje w allicynę. Odstawienie tak przygotowanego surowca na 10 minut przed spożyciem lub ewentualnym podgotowaniem (nie dłużej jednak niż 6-minutowym) wzmacnia nieco trwałość tej substancji, niemniej jednak najbardziej skuteczne działanie wykazuje czosnek surowy, gdyż jak wiadomo, każda obróbka termiczna redukuje zawartość związków ulotnych.  Czosnek doskonale komponuje się z miodem i (uwaga, teraz będzie coś kontrowersyjnego!) z mlekiem, które wzmacnia jego właściwości lecznicze. Dla utrzymania optymalnego zdrowia i urody najkorzystniej jest spożywać 2 ząbki czosnku dziennie. Można stosować go również zewnętrznie do odkażania ran oraz przyspieszania ich gojenia (ale wtedy się nie liczy jako spożywanie ;-)).

Jak zneutralizować zabójczą woń czosnku?

Aby pozbyć się przykrego zapachu z ust wystarczy:

  • żuć przez kilka chwil ziarna palonej kawy, nasiona kolendry lub kardamonu, natkę pietruszki lub selera, miętę, lubczyk, liście szczawiu lub cokolwiek, co zawiera chlorofil
  • zjeść jabłko, plasterek cytryny lub bób
  • popić mlekiem lub czerwonym winem
  • najkorzystniej jednak będzie podać osobie towarzyszącej oprócz wina również czosnek. Zabieg ten skutecznie zneutralizuje wszelkie nieprzyjemne zapachy, przynajmniej do czasu, kiedy dołączy do Was osoba trzecia 😉

Jeżeli już ktoś naprawdę nie może / nie potrafi / nie jest w stanie znieść smaku i zapachu czosnku (ale wtedy, i tylko wtedy!), może poratować się suplementami, zawierającymi wyciągi z czosnku w postaci olejków, macerat lub tabletek.

Przeciwwskazania

Czosnek to samo zdrowie, o czym mam nadzieję, przekonałam Was w tym artykule. Istnieje naprawdę niewiele przeciwwskazań do jego spożywania. Objawy toksyczne mogą wystąpić (podobno) po zjedzeniu 600 główek czosnku, jakkolwiek nie należy on do roślin lekkostrawnych i spożywany w nadmiarze może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego, na przykład wywołać wzdęcia lub biegunkę.

Na czosnek na pewno powinny uważać osoby chorujące na nerki, przyjmujące leki przeciwzakrzepowe oraz te o niskim ciśnieniu, a także cukrzycy przyjmujący insulinę oraz niemowlęta do 10 miesiąca życia, u których może wystąpić biegunka. Zresztą, spożywanie czegokolwiek powinieneś zawsze najpierw skonsultować ze swoim lekarzem :-).

U mnie czosnek króluje w kuchni, stanowi bazowy składnik każdej zupy, sosu czy potrawki. Mogę z całą pewnością przyznać, że KOCHAM CZOSNEK :-). Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć cytat z Arthura Baera, dwudziestowiecznego dziennikarza i satyryka amerykańskiego:

„Nie ma czegoś takiego, jak trochę czosnku”.

Pozdro! 🙂

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdę absolutną i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem mojej (Autora) aktualnej wiedzy oraz/lub poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor (czyli ja) nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez mojej (Autora) zgody. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez mojej zgody) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Reklamy

5 Comments Add yours

  1. Kiara pisze:

    Nie wiedziałam, że czosnek działa też przeciwłupieżowo! Babcia zawsze kazała mi go jeść w kanapkach jak byłam przeziębiona. Póki co na mój problem z łupieżem zaczęłam stosować polecony przez aptekarkę szampon i ampułki przeciwłupiezowe Seboradin, ale zawsze można włączyć do diety więcej czosnku, zobaczymy, czy takie połączenie podziała 🙂

    Lubię to

    1. Witaj Kiara! Włączenie czosnku do diety w każdej sytuacji przyniesie wiele korzyści (chyba, że masz bardzo niskie ciśnienie, wtedy trzeba uważać, bo czosnek ma właściwości hipotensyjne). A swoja drogą Babcie często bywają mądrzejsze niż niejeden lekarz! W końcu to one były przez wiele lat lekarzami dla swoich dzieci, mężów, a potem wnuków 🙂 Pozdrawiam!

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s