Kuracji dzień 11 / Zapiekanka Italiańska

Dziś będzie przepis, bo chciałabym podzielić się z Wami postną wersją mojej autorskiej przepysznej zdrowotnej Zapiekanki Italiańskiej. Są w niej ziemniaki, niedozwolone na poście, ale spokojnie, nie zamierzam ich zjeść ;-). Danie przygotowuję dla całej Rodziny, dlatego ich dziś użyłam. Kolejny dowód na to, że przeprowadzając post zdrowotny samotnie nie trzeba gotować każdego dnia kilku różnych dań. O innych dowodach napisałam TUTAJ.

[EDIT 25.07.2016: właśnie dowiedziałam się, że bakłażan również znalazł się na liście produktów zakazanych w czasie trwania postu :-(. Mam nadzieję, że mimo wszystko nie przeszkodziło to mojemu organizmowi w procesie detoksykacji, ale nie mogę już niestety polecić tej potrawy jako postnej. Jednak po wyłączeniu bakłażana możemy ją spożywać również w czasie stosowania diety. Jakie jeszcze produkty znajdują się na czarnej liście dowiesz się TUTAJ]

Składniki na formę ok. 18×20 cm:

  • bakłażan duży                  1 szt. (lub 2 małe)
  • papryka                             2 szt.
  • pomidor                             3 szt.
  • cebula duża                       2 szt. (lub 3 małe)
  • czosnek ząbek                  3 szt.
  • papryczka chili mała      1 szt.
  • bazylia                                2 łyżeczki
  • oregano                              2 łyżeczki
  • tymianek                           2 łyżeczki
  • majeranek                         2 łyżeczki
  • sól krystaliczna               szczypta
  • świeży pieprz                    dużo

Zioła mogą być świeże lub suszone, osobiście preferuję jednak do pieczenia używanie ziół suszonych – dłużej zachowują smak i nie więdną tak, jak zioła świeże, które w wysokich temperaturach sporo tracą wizualnie. W normalnych okolicznościach mieszam je wszystkie z oliwą / olejem kokosowym (jeśli mamy akurat lato), a następnie marynuję w tej miksturze warzywa. W normalnych okolicznościach warzywa zapiekają się pod mozzarellą. Ale stosowanie postu nie jest normalne, dlatego ten przepis występuje w wersji okrojonej ;-). Dodałam również ziemniaki, których nie zamierzam jednak jeść, dlatego nie uwzględniłam ich w przepisie. Jest to klasyczne danie kuchni śródziemnomorskiej, w wersji bez ziemniaków może również z powodzeniem reprezentować nurt paleo.

zapiekanka italianska
Tak wygląda moja Zapiekanka Italiańska przed…

Przygotowanie:

  1. Gdybyśmy mieli ziemniaki, należałoby je wyszorować i ugotować al dente. Dwa razy robiłam tę zapiekankę z ziemniaków surowych. Raz się udała, innym razem były niedopieczone, dlatego lepiej nie ryzykować i obrobić je wstępnie.
  2. Nie mamy ziemniaków, więc zaczynamy od dokładnego UMYCIA wszystkich warzyw.
  3. Czosnek i papryczkę SIEKAMY, MIESZAMY w dużej misce z pozostałymi przyprawami.
  4. Bakłażana, cukinię, pomidora i cebulę KROIMY na plastry ok. 1 cm, paprykę jak wyjdzie. Gdybyśmy mieli ziemniaki, ostudzilibyśmy je nieco i również pokroili na ok.  1 cm plastry.
  5. Warzywa MIESZAMY intensywnie w misce tak, żeby każdy plasterek oblepił się mieszanką. Bez tłuszczu jest to nieco utrudnione, ale da się.
  6. Optymalnie byłoby WSTAWIĆ warzywa na minimum godzinę do lodówki, aby przeszły smakiem ziół, ale jeśli nie mamy czasu (a kto ma?) możemy od razu ułożyć je w naczyniu żaroodpornym.
  7. NASTAWIAMY piekarnik na 180 st.
  8. W naczyniu żaroodpornym UKŁADAMY na przemian: bakłażana, pomidora, ziemniaka jeśli mamy, paprykę, cukinię, cebulę itd.
  9. WSTAWIAMY do rozgrzanego piekarnika na ok 20-30 minut. Po ok. 15 minutach ZDEJMUJEMY POKRYWĘ aby woda odparowała i obserwujemy. Gdybyśmy mieli ser, byłoby łatwiej, gdyż stan sera informowałby nas o tym czy już, czy jeszcze nie. Ale nie mamy sera, więc musimy obserwować czy cebula się nie przypala.
  10. Kiedy cebula zacznie się PRZYPALAĆ (jak na zdjęciu poniżej), WYJMUJEMY zapiekankę. W normalnych okolicznościach dopiero wtedy POSYPUJĘ ją świeżymi ziołami i oliwkami. W tej wersji niestety występują tylko zioła.

Smacznego!

zapiekanka italianskapo
… a tak po obróbce termicznej

Zapomniałam Wam wczoraj napisać o moim treningu. Nie było tak lekko jak kilka dni wcześniej, szczerze mówiąc było raczej słabo. Zazwyczaj mam dużo siły w mięśniach, ale płuca siadają przy intensywnym wysiłku. Po tych kilkunastu dniach diety widzę zdecydowaną poprawę wydolności płuc, natomiast siły w mięśniach coraz mniej. Być może wynika to z faktu, że zarówno przedwczoraj, jak i wczoraj zjadłam za mało. A może po prostu moje ciało ma już dosyć i należy rozważyć wcześniejsze zakończenie postu. Nawet sok z buraka, który miał zadziałać jak naturalny dopalacz, tym razem nie sprawdził się.

Mam coraz większą ochotę na coś tłustego i białkowego, muszę przyznać, że coraz większym wyzwaniem jest dla mnie przygotowywanie zakazanych śniadań, obiadów i kolacji dla Rodziny. Wręcz odliczam dni do końca tej kuracji.

Co dziś zjadłam:

Przedśniadanie: woda z cytryną

Śniadanie: świeży sok buraczkowo-jabłkowo-marchwiowy

Obiad: Zapiekanka Italiańska

Kolacja: surówka z kapusty kiszonej

Pokolacja: Zapiekanka Italiańska (musiałam ;-))

Kaloryczność dnia: ok.400 kcal

Jutro idziemy na basen, ciekawe jak sobie poradzę w tym tłumie radosnych bezrobotnych popijających drinki i pochłaniających zapiekanki… Czy przetrwam tę próbę? Wróć tu jutro, żeby się dowiedzieć! 🙂

Do zobaczenia!

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂

 


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdę absolutną i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem aktualnej wiedzy Autora oraz/lub jego poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez zgody Autora. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez zgody Autora) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Reklamy

2 Comments Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s