Kuracji dzień 7 / Półmetek i kryzysy ozdrowieńcze

Jestem dziś na półmetku postu zdrowotnego, a więc jest to dla mnie wpis szczególny. Obiecałam kiedyś napisać więcej o kryzysach ozdrowieńczych, czym one są, jak się objawiają i dlaczego nie należy się ich obawiać. Dziś spełnię tę obietnicę, bowiem słowna ze mnie kobita.

Kryzysy ozdrowieńcze mogą (ale nie muszą) występować na różnych etapach kuracji. Objawiają się nasileniem dolegliwości, które miały miejsce w przeszłości (np. ból niegdyś złamanej ręki, niedokrwistość, zawroty głowy, wysypka, bóle stawów, katar, biegunka, wzrost OB, wysoka gorączka świadcząca o zwalczaniu infekcji, etc.). Najczęściej objawy te pojawiają się po kilku dniach stosowania diety (kryzysy wczesne), ale zdarzają się i przypadki wystąpienia kryzysów w drugim tygodniu i później (kryzysy późne). Ustępują zwykle samoistnie po kolejnych kilku dniach, o ile nie przerwiemy postu. Do najczęściej występujących (zwłaszcza u osób, które nigdy wcześniej nie stosowały oczyszczania organizmu) należą bóle głowy i uczucie niepokoju, wywołane uwolnieniem do krwi gromadzonych przez lata trucizn. Nie należy obawiać się kryzysów, wręcz przeciwnie – trzeba się nimi cieszyć 🙂 Świadczą one bowiem o eliminacji toksyn z tkanek, przełączaniu się organizmu na odżywianie wewnętrzne, a w efekcie – ostatecznym zdrowieniu.

table-setting-1159423_640
Poszczę już od tygodnia, a kryzysów jak nie było tak nie ma

Dziś mija tydzień odkąd podjęłam dietę warzywno-owocową, a żadnych spektakularnych kryzysów jak nie było tak nie ma. Czy robię coś nie tak? Możliwe. Ale równie możliwy jest fakt, że ja tych toksyn w sobie aż tak dużo nie miałam. Nie przyznałam się Wam, ale tak naprawdę jest to już moje trzecie podejście do postu zdrowotnego. Wcześniejsze dwie próby podjęłam spontanicznie, bez specjalnego planu działania i nie dokumentowałam ich tak dokładnie, jak ma to miejsce teraz. Nie liczyłam kalorii, nie obserwowałam swojego ciała, po prostu skupiłam się na jedzeniu warzyw i tyle. Za każdym razem po kilku dniach wystąpiła u mnie wysoka gorączka (w porywach do 38,6), bóle wszystkiego (głównie mięśniowe, ale również głowa, brzuch, zęby, kości) i mdłości (za I razem) lub nudności (za II razem). Taka trochę grypa żołądkowa. Na tych incydentach moje obydwie próby niestety się zakończyły. Zlikwidowałam objawy witaminą C i wodą utlenioną i wróciłam do swoich spraw. Wiedziałam, że popełniam błąd, że ten kryzys świadczy o prawidłowym procesie detoksykacji i nie należy przerywać postu. Ale wtedy nie mogłam sobie pozwolić na kilka dni niedomagania, nie wiedziałam ile to potrwa i miałam zbyt wiele na głowie, żeby zajmować się sobą. Tym razem jestem już o wiele lepiej przygotowana do postu i z utęsknieniem czekam na jakiś spektakularny kryzys. Niestety, bez skutku.

Objawy, które zaobserwowałam u siebie w ciągu mijającego tygodnia:

  • katar
  • osad zbierający się po wewnętrznej stronie zębów
  • 3 złamane paznokcie
  • wysyp na twarzy (2-dniowy)
  • odnowiony ból kręgosłupa
  • zaparcia
  • wielomocz (trudno ocenić czy to wynik kuracji, bo miałam ten problem już wcześniej)
  • wzmożone pragnienie
  • wieczorny głód

Sami widzicie, że nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Trudno, może trzeba jeszcze poczekać.

belly-2473_640
Jeśli schudnę jeszcze bardziej, wychodzę stąd…

Aha, schudłam już 5 kg i jeszcze nigdy w życiu nie byłam taka chuda! Moja masa ciała świadczy już o niedowadze. Nie wiem co dalej, jeżeli nadal będę chudnąć w takim tempie to chyba przerwę post przedwcześnie. No i ten głód… w ciągu dnia wcale go  nie odczuwam, mam sporo zajęć i nie mam czasu myśleć o jedzeniu. Z resztą, tak było zawsze. Rzadko w ciągu dnia odczuwałam potrzebę jedzenia, dopiero wieczorem robiłam się głodna. Ma to niewątpliwie związek z zaburzeniami w gospodarce hormonalnej, którą mam nadzieję dzięki postowi wyregulować. Jak dotąd, głód wciąż się pojawia, mimo że po tak długim czasie powinien już zniknąć (wskutek oczyszczania do organizmu uwalniają się wolne kwasy tłuszczowe ze złogów, które dają uczucie sytości). Jeżeli taki proces nie zachodzi, świadczy to o tym, że jesz za dużo (powyżej 800 kcal) lub… za mało. Dowiedziałam się dziś jednak, że u osób szczupłych ośrodek głodu może nie zostać wyłączony i takie osoby będą skazane na głód przez cały czas trwania postu. Ale w ciągu dnia naprawdę nie jestem głodna, wieczorem zaś nie mogę już patrzeć na warzywa. Wprawdzie postny coleslaw trochę się przegryzł i nadaje się do zjedzenia, jednak duszoną kapustę muszę w siebie wmuszać i na pewno wystarczy mi jej już na dłuuugie miesiące.

Co dziś jadłam:

Przedśniadanie: woda z cytryną

Śniadanie: sok szpinakowo-jabłkowo-selerowo-imbirowy

II Śniadanie: postny coleslaw

Obiad: mloda kapusta z koperkiem

Kolacja: salatka z pomidorem i ogórkiem kiszonym

Kaloryczność dnia: 530 kcal

Dobranoc 🙂

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdę absolutną i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem aktualnej wiedzy Autora oraz/lub jego poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez zgody Autora. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez zgody Autora) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Reklamy

2 Comments Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s