Kuracji dzień 4 / Zaparcia i wielomocz to fatalne połączenie

Mimo iż dieta warzywna dostarcza dużych ilości błonnika, a każdego dnia należy wypić ok. 3 l czystej wody, nie wliczając w to świeżo wyciskanych soków i naparów ziołowych, to u niektórych kuracjuszy w początkowych dniach mogą pojawić się zaparcia. Jak sobie z nimi radzić na diecie, na której prawie wszystko jest zakazane? Oczywiście naturalnymi sposobami:

  • woda z cytryną na czczo – pita codziennie wspomaga detoksykację, przyspiesza metabolizm i alkalizuje organizm, poprawia również trawienie poprzez stymulację produkcji żółci. Po takim napoju należy odczekać z myciem zębów, gdyż kwas cytrynowy zawarty w cytrynie, tak jak i inne kwasy, osłabiają szkliwo, dlatego najlepiej po spożyciu kwaśnego posiłku (również kawy, wina, soku z kiszonek) przepłukać jamę ustną wodą, aby zneutralizować działanie kwasów. Albo… pijemy przez rurkę, oczywiście szklaną 😉
  • herbatka imbirowa – dwie łyżeczki świeżego (ewentualnie jedną suszonego) imbiru zalej szklanką gorącej wody i pij 3-4 razy dziennie / imbir usprawnia pracę jelit i działa lekko przeczyszczająco. Oczywiście to tylko niektóre z jego zdrowotnych właściwości
  • kiszonki (ogórki, kapusta, buraki, etc.) i sok z kiszonek – jedz przynajmniej raz dziennie / kiszonki są źródłem naturalnych probiotyków, które zasiedlają jelito grube i zapewniają nie tylko prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego, ale mają również wpływ na zdrowie całego organizmu między innymi poprzez budowanie odporności na atakujące nas ze wszech stron patogeny
  • błonnik – aby prozdrowotne bakterie mogły prawidłowo się kolonizować i spełniać swoją funkcję, musimy je odpowiednio karmić. Probiotyki żywią się błonnikiem, a w procesie jego rozkładu powstaje kwas mlekowy, który zakwaszając środowisko jelitowe wywołuje skurcze okrężnicy, przyspieszające transport mas kałowych. A więc jedzmy jeszcze więcej surowych warzyw!
  • aktywność fizyczna – wiele osób na kurację warzywno-owocową reaguje osłabieniem, zwłaszcza w początkowej fazie. Jednak ruszać musimy się każdego dnia. Nawet półgodzinny spacer czy poranna gimnastyka poprawiają perystaltykę jelit, ponadto dotleniają wszystkie komórki naszego ciała i pozytywnie wpływają na samopoczucie
  • woda to podstawa, a podczas oczyszczania organizmu dietą warzywno-owocową musimy pić jej szczególne dużo, około 3 l na dobę. Brzmi przerażająco? Niekoniecznie, jeżeli pomyślimy sobie, że to tylko szklanka wody wypijana mniej więcej co godzinę. W międzyczasie, dla urozmaicenia popijamy sobie ziółka wspomagające detoksykację (o niektórych napiszę niżej) lub świeżo wyciskane/miksowane soki lub koktajle warzywne. Ale uwaga – traktujemy je jedynie jako uzupełnienie, naszym głównym napojem, nie tylko podczas stosowania tej diety, ale również na co dzień, powinna być czysta woda, ewentualnie z dodatkiem soku z cytryny lub szczypty soli szarej lub himalajskiej (zwłaszcza podczas upałów, treningu lub pracy fizycznej, dla uzupełnienia elektrolitów)
cans-881098_640.jpg
Kiszonki (jakiekolwiek) wspomagają pracę jelit i wspierają układ odpornościowy

Zaparcia stanowią powszechny problem, a skutki ich przewlekłego występowania powodują nie tylko dyskomfort i gorsze samopoczucie, ale również poważne problemy zdrowotne, z ciężką depresją (tak, depresją) i nowotworem jelita grubego na czele. Ponieważ ich przyczyną prawie zawsze są złe nawyki żywieniowe, a istnieje bardzo prosta droga aby się ich pozbyć, na pewno poruszę ten temat niejednokrotnie na swoim blogu.

Kolejną uciążliwą dolegliwością, która towarzyszy postowi leczniczemu, jest wielomocz oraz współwystępujący częstomocz. Tutaj powinnam chyba wyjaśnić na czym polega różnica między tymi dwoma zjawiskami. Wielomocz występuje wówczas, gdy w ciągu doby oddajemy więcej niż 3 l moczu przy niezmienionej częstotliwości. Natomiast częstomocz polega na zwiększonej częstotliwości oddawania moczu, niekoniecznie przy zmienionej jego objętości, niekiedy nawet mniej obficie niż by należało (prawidłowa objętość dobowego moczu to około 2,5 l).

Na diecie warzywno-owocowej mamy dwa w jednym, ponieważ z jednej strony pijemy duże ilości płynów, z drugiej zaś organizm uruchamia proces samooczyszczania, co powoduje utratę wody, która dotąd zatrzymywana była w tkankach z powodu nieodpowiedniej diety, stosowanych leków, schorzeń, bądź wszystkiego na raz. Musimy więc biegać do toalety częściej, ale również zaspokojenie tej potrzeby fizjologicznej zajmuje nam nieco więcej czasu niż zwykle, gdyż musimy z siebie wylać więcej niż wlaliśmy 😉 O ile taka sytuacja pojawia się jedynie w trakcie postu to jest dobre i nie należy się tym martwić, ponieważ świadczy o prawidłowym przebiegu detoksykacji.

Martwić należy się zacząć wówczas, gdy te objawy nie występują. To znaczy wtedy, kiedy oddajemy mocz bez zmian w ilości i częstotliwości, a nawet rzadziej niż przed postem (wtedy to się nazywa skąpomocz). Stanowi to wyraźny sygnał, że organizm zatrzymuje wodę. Możemy poratować się wówczas:

  • pokrzywą – pod postacią zupy, soku, sałatki czy naparu działa moczopędnie, oczyszcza i usprawnia układ moczowy, przy tym dostarcza wielu cennych związków
  • skrzypem polnym – stosowany regularnie odprowadza wodę z organizmu, a efektem ubocznym jest poprawa stanu skóry, włosów, paznokci i kości
  • mniszkiem lekarskim – kolejna cudowna roślina dostępna za darmo, bo możemy jej sobie sami nazbierać. Należy jednak zadbać o to, by surowiec nie pochodził z miejsc zanieczyszczonych spalinami samochodów czy odpadami z zakładów produkcyjnych. Z liści mniszka możemy zrobić sałatkę, sok, napar lub pyszne pesto (niestety, niedozwolone na tej diecie, ale warto zapamiętać na przyszłość). Mają one działanie detoksykujące, a więc wspomagają nie tylko układ moczowy, ale również trawienny oraz krwionośny.
  • lubczykiem – spożywany pod postacią naparu wspiera detoksykację organizmu, dodany zaś do zupy stanowi naturalny wzmacniacz smaku, doskonale zastępuje maggi lub kostkę rosołową (świetna alternatywa dla tych, którzy jeszcze stosują te świństwa). Ponadto, lubczyk ogrodowy ma działanie rozgrzewające, co jest istotne przy dietach niskoenergetycznych, zwłaszcza takich, które bazują na produktach surowych
  • korzeniem i natką pietruszki – natka powinna być stałym elementem naszej diety. Łatwo dostępna, tania, bez problemu możemy ją sobie wyhodować w doniczce na parapecie, a jej prozdrowotnych właściwości nie da się przecenić. Osobiście dodaję natkę do wszystkiego, czy to zupa, koktajl, sok, sałatka, pesto, pasta, sos, gulasz czy surówka. Podkreśla smak i jest smaczna sama w sobie.
stinging-nettle-785292_640
Pokrzywa dobra na wszystko. Tak było zawsze i to się nie zmienia

Warto  obserwować zmiany w funkcjonowaniu własnego układu moczowego (nawet okresowo notując czas, objętość i jakość oddawanego płynu), podobnie jak ilość i jakość wypróżnień. Choć nie są to tematy codziennych rozmów przy kawie czy lunchu, są one kluczowe dla zachowania zdrowia i często sygnalizują kiedy z organizmem dzieje się coś nie tak, zanim jeszcze wystąpią inne objawy swoiste dla poszczególnych chorób. 

To tyle, jeśli chodzi o fizjologię. Zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałam tematu, jakkolwiek rozpisałam się już i tak chyba za bardzo, więc napiszę jeszcze co dziś zjadłam i to by było na tyle.

Jadłospis:

Przedśniadanie: woda z cytryną

Śniadanie: świeży sok jarmużowo-selerowo-jabłkowy

II Śniadanie: jabłko na spacerze

Obiad: młoda kapustka z koperkiem

Kolacja: cukinia faszerowana (cebulą, porem, papryką, czosnkiem i pomidorami)

Pokolacja: świeży sok marchwiowo-jabłkowy

Kaloryczność dnia: ok. 500 kcal, przy tym czuję się świetnie, jestem wesoła i nie chce mi się spać.

Dobranoc 🙂

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdę absolutną i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem aktualnej wiedzy Autora oraz/lub jego poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez zgody Autora. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez zgody Autora) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Reklamy

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s