Kuracji dzień 2 / Weekendowe pokusy

Dziś w nocy moja podświadomość mnie zaskoczyła. Śniło mi się jedzenie, a konkretnie święta wielkanocne. Śniłam o wielkim stole zastawionym świątecznymi potrawami, z której żadnej nie mogłam skosztować. Co chwila zapominałam diecie i już prawie zabierałam się za śledzika / sałatkę rybną / pasztet / żurek, by za moment oprzytomnieć i uciec od tych rarytasów. Cierpiałam w tym śnie niczym Syzyf. Na koniec zjadłam jedno jajo faszerowane. Nie wytrzymałam ciśnienia 😉 Czy to przepowiednia? Czy dam radę wytrzymać na tym poście zamierzone czternaście dni?

wielkanoc
Takie rzeczy mi się dziś śniły…

Pierwszy etap kuracji dr Dąbrowskiej trwa od 2 do 6 tygodni, przy czym okres sześciotygodniowy zarezerwowany jest dla osób ciężko chorych. Minimalny czas trwania postu, zapewniający detoksykację i regenerację organizmu, wynosi 14 dni. Na tę opcję właśnie ja się zdecydowałam. I choć nawet chciałabym pociągnąć to dłużej (póki co nie wiem jeszcze czy wytrzymam 2 tygodnie) to ze względu na urlop nie mogę. Po zakończeniu kuracji należy bowiem powoli wprowadzać zdrowe żywienie, a czas wychodzenia równać się powinien czasowi samego postu. Tak więc dla postu sześciotygodniowego okres wychodzenia wynosi drugie sześć tygodni, po poście dwutygodniowym wychodzimy dwa tygodnie. Tak powolne i ostrożne wychodzenie z rygorystycznej diety ma swoje uzasadnienie. Po kilkudniowej kuracji warzywnej o podaży energii na poziomie kilkuset kilokalorii nie wolno od razu następnego dnia zacząć jeść wszystkiego, a już na pewno nie możemy powrócić do dawnych (jeżeli były złe) nawyków żywieniowych. Konsekwencją takiej nierozwagi będzie gwarantowany powrót utraconych kilogramów oraz schorzeń, które udało nam się dzięki diecie zwalczyć. Jeżeli przez kilka tygodni żywiliśmy się wyłącznie surowymi warzywami, ewentualnie podgotowanymi na parze bądź upieczonymi bez dodatku tłuszczu, zjedzenie czegoś tłustego, smażonego, wysokobiałkowego bądź wysokowęglowodanowego doprowadzi do problemów z trawieniem oraz silnych bólów (oby tylko). Dlatego poszczególne produkty należy wprowadzać stopniowo, z kilkudniowymi odstępami między każdą z grup żywności. Dzięki wnikliwej obserwacji swojego organizmu oraz samopoczucia możemy wówczas wyłapać ewentualne nietolerancje pokarmowe i wykluczyć z diety raz na zawsze produkty, które nam szkodzą (choć dr Dąbrowska zaleca wykonać test na nietolerancje pokarmowe przed rozpoczęciem kuracji, dla zwiększenia jej skuteczności). Dlatego właśnie zdecydowałam się na „jedynie” czternastodniowy post, gdyż w rzeczywistości cała kuracja wraz z wyjściem będzie trwała miesiąc, a za miesiąc wyjeżdżamy na urlop i nie wiadomo jak tam będzie z jedzeniem.

20160709_101454 (1).jpg
… a to musiałam jeść

Dzisiejszy dzień zaczęłam od ukochanej surówki z kiszonej kapusty (choć bez oleju/oliwy to jednak nie to samo). Po raz pierwszy od bardzo dawna obudziłam się wyspana. Wciąż nie słyszę budzika ani dziecka w pokoju obok, ale obudzić się w końcu wypoczętym – to już coś 🙂 Mimo niskiej kaloryczności spożywanych posiłków czuję się świetnie, ale muszę przyznać, że spacer pod górkę przez las wywołał u mnie lekką zadyszkę. Nie za bardzo byłam w stanie pchać wózek, na szczęście mam Mężczyznę, który mnie wspiera. Byliśmy dziś na wycieczce w parku narodowym. Pogoda nam nie dopisała, gdyż było pochmurno i od czasu do czasu coś z nieba skapnęło, ale dzięki temu było mniej spacerowiczów, świeższe powietrze i pozamykane budki z przekąskami – kolejna weekendowa pokusa. Pierwszą było nasze wspólne niedzielne śniadanie. Niedziela jest jedynym dniem, kiedy do każdego posiłku zasiadamy wszyscy razem i zazwyczaj na śniadanie jemy jaja w różnych konfiguracjach. To taka nasza rodzinna tradycja 😉  Ciężko mi było przygotowywać dziś takie pyszności, samej zajadając jedynie kapustę z marchwią, no ale przynajmniej Rodzina się cieszyła 🙂

sparbach
Wspięcie się na to wzgórze z dodatkowym obciążeniem przerosło dziś moje siły

Zasadniczo post powinno się przechodzić całą rodziną. To byłby post idealny. Wszyscy mogą się nawzajem motywować oraz wspierać w chwilach słabości. Ale jeżeli ma się w domu małe Dziecko i Mężczyznę pracującego fizycznie niestety nie jest to możliwe, gdyż dla takich osób post nie jest wskazany (dla Mężczyzny owszem, ale najlepiej podczas urlopu. Pomyślimy nad tym 😉

Dziś zjadłam:

Przedśniadanie: woda z cytryną

Śniadanie: surówka z kapusty kiszonej (kapusta kiszona, marchew, cebula, jabłko) + 3 rzodkiewki

II Śniadanie: kalarepa

Obiad: zupa-krem ze wszystkiego (wczorajsza)

Kolacja: sałatka z pomidorem i bazylią (sałata, pomidor, bazylia)

Jednak po kolacji znów dopadł mnie głód i pocieszyłam się sokiem, tak więc:

Pokolacja: świeży sok marchwiowo-jabłkowy

Kaloryczność dnia: ok 480 kcal

Podsumowując, dzień uważam za udany, jakkolwiek wielkim wyzwaniem okazało się spędzenia niedzieli z Rodziną nie będącą na poście, a zwłaszcza przygotowywanie pysznego posiłku, podczas gdy Ty musisz zadowolić się surówką.

Zobaczymy co będzie dalej 🙂

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdę absolutną i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem aktualnej wiedzy Autora oraz/lub jego poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez zgody Autora. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez zgody Autora) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Reklamy

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s