Kuracji dzień 1 / Zupa ze wszystkiego

Dlaczego postanowiłam podjąć wyzwanie i spróbować przetrwać 2 tygodnie rygorystycznej (dla przeciętnego zjadacza chleba, mięsa i jaj wręcz drastycznej) diety dr Ewy Dąbrowskiej? Ci, którzy czytali mój poprzedni wpis wiedzą już, że od dłuższego czasu czuję się chora. Ba, czuję się wręcz brudna od środka. Przez wiele lat, zanim zainteresowałam się zdrowiem, prowadziłam bardzo niehigieniczny tryb życia, doprowadziłam się do niedoborów i nazbierałam w sobie sporo toksyn, które gdzieś tam we mnie siedzą i szaleją. Chciałabym się tego pozbyć. Ale ponieważ żaden lekarz nie potrafił mnie zdiagnozować, a jeden nawet stwierdził, że nie ma potrzeby oczyszczania organizmu, „bo niby z czego?” „Eliminacją toksyn zajmują się przecież wątroba i nerki”,  postanowiłam poszukać rozwiązania na własną rękę. Bardzo chciałam przebadać się kompleksowo, sprawdzić poziom witamin i mikroelementów w organizmie, żeby potwierdzić moje przypuszczenia co do niedoborów. Ale kiedy spojrzałam na cenniki takich badań w laboratoriach złapałam się za głowę. Później dowiedziałam się, że badanie poziomu witamin czy minerałów we krwi jest niemiarodajne. Zdecydowałam się więc (z polecenia) na analizę pierwiastkową włosa, wyszło taniej (choć wciąż niemało) i dostałam w pakiecie poziom wszystkich pierwiastków (również toksycznych), zalecenia co do suplementacji oraz tygodniowy jadłospis. Ale o tym będzie inny post.

Wracając do tematu, postanowiłam przejść kurację oczyszczającą proponowaną przez dr Ewę Dąbrowską, gdyż stanowi ona metodę kompleksową, uzdrawiającą zarówno ciało, jak i umysł, okupioną licznymi przykładami skutecznego wyleczenia wielu chorób cywilizacyjnych, ale nie tylko, zarówno wśród pacjentów Pani Doktor, jak i wśród niektórych moich znajomych. Jeżeli dzięki tej diecie można pozbyć się nadciśnienia, cukrzycy, miażdżycy (nieuleczalnej ;-)), ślepoty, a nawet paraliżu (!), czymże jest przy tym moja lista objawów nieswoistych?

vegetables-1363031_1280
Od dziś tylko tu będę mogła robić zakupy na śniadanie, obiad i kolację

Dieta Dąbrowskiej jest tak naprawdę postem warzywnym z niewielką domieszką owoców (cytryn, jabłek, grejpfrutów), bazująca w główniej mierze na produktach surowych, z dodatkiem kiszonek oraz warzyw gotowanych na parze, ewentualnie pieczonych (w sosie własnym ma się rozumieć). W czasie postu należy wyłączyć z diety wszelkie używki (papierosy, alkohol, kawa, herbata, etc.), źródła tłuszczu (zarówno zwierzęce, jak i roślinne), produkty wysokowęglowodanowe (zboża, ziemniaki) oraz, co jest oczywiste, cukier rafinowany. W szczegółowe zasady diety będę wnikać w kolejnych postach, ten jednak dotyczyć ma mojego pierwszego dnia, moich wrażeń i spostrzeżeń.

Ponieważ jedyną surówką, jaka mi wchodzi jest ta z kiszonej kapusty, a sałatki bez dodatku oleju lnianego czy oliwy sobie nie wyobrażam, postanowiłam zacząć post od zupy warzywnej i wspomnianej wcześniej surówki. Z resztą sama Pani Doktor zaleca, aby w pierwszych dniach spożywać produkty / potrawy ulubione, co ma zapobiec spadkowi motywacji i szybkiemu zniechęceniu się do kuracji. Jako że dostałam ostatnio w prezencie wyciskarkę, która jest spełnieniem moich marzeń, będę również piła dużo soków, co, mam nadzieję, zahamuje uczucie głodu w ciągu dnia.

Mój jadłospis na dziś:

Przedśniadanie: woda z cytryną

Śniadanie: świeży sok jarmużowo-marchwiowo-jabłkowy

Obiad: zupa-krem ze wszystkiego (cebula, czosnek, por, seler korzeń, marchew, brokuł, cukinia, natka pietruszki, pietruszka korzeń)

Kolacja: ulubiona surówka z kiszonej kapusty (kiszona kapusta, marchew, cebula, jabłko)

carrots-482354_640
Zupa-krem ze wszystkiego

Cały zestaw dostarczył mi dziś jedynie około 400 kcal, a mimo to nie słaniałam się na nogach i dałam radę wytrzymać cały dzień bez popołudniowej drzemki 🙂 Za to teraz jestem głodna, nawet bardzo… czuję ssanie w żołądku i  mam ochotę na coś tłustego. Myślę, że wypiję jeszcze jeden sok z marchwi i dzięki temu będę mogła w miarę szybko i spokojnie zasnąć.

Dobranoc 🙂

Jeżeli podoba Ci się to co piszę (albo Ci się nie podoba, ale jesteś ciekawy/a co jeszcze wymyślę), śledź moją stronę na Facebooku lub obserwuj mnie na Instagramie 🙂


PS: Mimo że jestem otwarta na wszelkie odkrycia i chłonę wiedzę z różnych źródeł, nigdy nie traktuję każdej nowej informacji jako prawdę absolutną i Ty też tak nie rób. Wszystkie materiały zawarte na tym blogu mają charakter jedynie informacyjny i edukacyjny, są wyrazem aktualnej wiedzy Autora oraz/lub jego poglądów, nie stanowią i nie zastępują porady lekarza, dietetyka bądź terapeuty. Autor nie ponosi odpowiedzialności wynikającej z zastosowania treści zamieszczonych na blogu.

PSS: Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie – bez zgody Autora. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa (bez zgody Autora) jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Reklamy

8 Comments Add yours

  1. Asia Kwapisz pisze:

    Super blog!!! Po kilku miesiącach przymiarek zaczynam jutro (razem z mężem). Codziennie będę tu zaglądać, ślicznie dziękuję 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Asiu, witaj na moim blogu :-). Dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że Ci się tu podoba. Post zdrowotny jest zaraźliwy, łatwo więc się do niego przekonać, ale najważniejsze, aby dobrze poznać wszystkie jego zasady, zanim się go podejmie. Stosowany nieprawidłowo może zaszkodzić. Cieszę się, że się zdecydowałaś i mam nadzieję, że będziesz się z nami na bieżąco dzielić Waszymi wrażeniami :-). Tu w komentarzach albo za pośrednictwem formularza kontaktowego w zakładce „KIM JESTEM I DLACZEGO”. Pozdrawiam i trzymam kciuki za sukces! Adrianna

      Polubienie

  2. Czy w takiej kuracji można sporadycznie dodawać do soków odrobinę spiruliny albo chlorelli, czy to jednak za duże oszustwo? Niby trochę białko, ale też dużo dobrego 😉

    Polubienie

    1. Dietoterapia pisze:

      Cześć Laura, cieszę się, że tu trafiłaś 🙂 I mam nadzieję, że nie uciekniesz po tym, jak Ci odpowiem, że niestety nie można :-(. Nadmierna podaż białka podczas kuracji może wyłączyć odżywianie wewnętrzne, nigdy nie wiesz kiedy to się stanie i czy dalsze prowadzenie diety ma sens. Dlatego najlepiej jest odstawić wszelkiego rodzaju suplementy na czas postu. Jest wiele „dobrego” w wielu produktach z listy zakazanych, ale właśnie w idei postu chodzi nie o to, aby składniki odżywcze dostarczać sobie z zewnątrz, ale o to, by organizm czerpał je z własnych zasobów :-). Mam nadzieję, że Cię za bardzo nie zmartwiłam i zostaniesz tu ze mną mimo wszystko ;-).
      Pozdrawiam,
      Adrianna

      Polubienie

  3. Marek pisze:

    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Marek pisze:

    Witam! Bloga bardzo dobrze się czyta 🙂
    Mam pytanie odnośnie do diety dr Dąbrowskiej, a mianowicie o przerwę między kolejnymi postami. Jestem teraz w trakcie postu 14-dniowego, kończę etap ,,wychodzenia” 28 lipca. Zastanawiam się czy na początku września mógłbym przystąpić do postu 6-tygodniowego.
    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. dietoterapia pisze:

      Witam Cię Marku na moim blogu, jesteś moim pierwszym komentatorem, gratuluję i dziękuję 😉

      Jeżeli zaś chodzi o odstępy czasowe między kolejnymi postami to powinny one wynosić mniej więcej tyle miesięcy, ile tygodni trwał post. W Twoim przypadku zatem powinno się poczekać przynajmniej do połowy września z podjęciem kolejnej próby. Oczywiście każdy organizm reaguje inaczej, ale jest to bezpieczna przerwa. W międzyczasie możesz stosować posty przypominające (1 lub 2 dni w tygodniu lub 1 tydzień w miesiącu).

      Jeśli zmagasz się z poważniejszymi dolegliwościami lub chorobami, które dzięki postowi chciałbyś wyleczyć i czujesz potrzebę częstszego podejmowania kuracji, należy skonsultować się z uświadomionym lekarzem w celu wykluczenia przeciwwskazań.

      Mam nadzieję, że pomogłam 🙂
      Przy okazji gratuluję wytrwałości i życzę powodzenia na wychodzeniu!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s